Gdzie oglądać Tajemnica Filomeny / Philomena Lektor PL  Online CDA, zalukaj, kinomaniak
Rok produkcji2013
ReżyserStephen Frears
ScenariuszSteve Coogan, Jeff Pope
Ocena7,4
Liczba głosów45008
GatunekDramat
JęzykLektor PL
Czas trwania1 godz. 34 min.
Oryginalny tytułPhilomena
Pokaż więcej szczegółówUkryj szczegóły

Gdzie oglądać Tajemnica Filomeny / Philomena Lektor PL Online CDA, zalukaj, kinomaniak

16 Sierpień 2018 Dramat
  • 0

Kolejny film, z tych bardziej ambitnych, o jakim w ostatnim czasie zrobiło się trochę szumu. Można zauważyć, że pierwsze zdanie tej recenzji niekoniecznie opisuje to dzieło jakoś nader wyjątkowo. Mam dość sceptyczne podejście do owej ubiegłorocznej produkcji brytyjskiej, chociaż to całkiem dobry film. „Tajemnice Filomeny” jest kinem wartościowym, więc powinno widza usatysfakcjonować, ale nie spodziewałbym się tutaj przełomowego doświadczenia. Dla mnie seans był tak zwyczajny, jak poranna kawa czy spacer po parku. Odczucia zatem pozytywne, ale czegoś brakuje, żeby nazwać tę produkcję czymś szczególnie wyróżniającym się. Po obejrzeniu filmu odnajdziemy w nim zdecydowanie więcej zalet niż wad, zatem dosyć trudno jest tu do czegokolwiek się przyczepić. Swój kunszt aktorski pokazuje Judi Dench i to chyba ona powinna być głównym powodem dla którego warto obejrzeć „Tajemnicy Filomeny”.

Martin Sixsmith z zawodu jest dziennikarzem, lecz właśnie stracił posadę w dużej firmie. Postanawia napisać książkę o historii Rosji. Na pewnym przyjęciu spotyka młodą dziewczynę, (córkę Filomeny) która sugeruje mu napisanie o opowieści jej matki. Mężczyzna w pierwszym momencie nie jest zainteresowany, ale wkrótce potem decyduje się na spotkanie ze starszą kobietą. Ona opowiada mu o zdarzeniu z młodości. Będąc nastoletnią dziewczyną, zaszła w ciążę. Ojciec wysłał ją pod opiekę sióstr zakonnych. Musiała tam ciężko pracować na swoje utrzymanie przez siedem dni w tygodni. Ze swoim synem mogła się spotkać bardzo rzadko. To jeszcze nie było prawdziwą tragedią. Gdy jej dziecko trochę dorosło, to zakonnice oddały je rodzinie pod adopcje. Ten epizod męczy Filomenę przez całe życie. Martin postanawia jej pomóc w dotarciu do potomka.


Opis daje do zrozumienia, że tematyka jest dosyć poważna. Fabuła została oparta na prawdziwych wydarzeniach i podejmuje istotną kwestię. Z jednej strony mamy czynnik ludzki, czyli kobietę i to co dla niej najważniejsze. Druga rzecz to zwrócenie uwagi, jak osoby duchowne, i nie tylko, niegdyś traktowały młode dziewczyny w ciąży. Ta sprawa nadal budzi kontrowersje, chociaż w dzisiejszych czasach zjawisko jest traktowane bardziej „normalnie”. Moim zdaniem nie powinno się takich osób „karać” ani chwalić. „Tajemnice Filomeny” nie należy odbierać jednakże jako trakt na temat moralności. To trudna historia kobiety, opowieść, która potrafi człowieka poruszyć, lecz nie robi to w typowo filmowy sposób.

Na początku pisania tego tekstu myślałem o mocniejszej krytyce, ale po przemyśleniu nie chcę przedstawić tej produkcji w negatywnym świetle. Wady jednak są. Taką rzeczą niedopuszczalną w ambitnym kinie, obrazie aspirującym na coś więcej, było lokowanie produktu. Gdyby to był motyw marginalny, to bym się nie przyczepił, jednakże marka jednego z piw pojawia się na ekranie w takim stopniu, że główny bohater analizuje jego szklankę. Puszki napojów w tle rozumiem, ale łączenie głównego wątku fabularnego z produktem konsumpcyjnym wykracza poza właściwą estetykę. Gdybym miał przedstawić coś alegorycznego do tej sytuacji: Wyobraźmy sobie, że duża firma zapłaciła za reklamę noża w „12 Angry Man”. Henry Fonda wyjmuje przedmiot, a następnie jest kilkusekundowe zbliżenie na logo. To może jeszcze nie tragedia, ale komercja potrafi skutecznie wzbudzić niesmak przy oglądaniu czegoś interesującego.

Historia jest dosyć skromna, więc to miła odmiana w dobie kina, gdzie wszystkiego ma być dwa razy więcej. Z drugiej strony chciałoby się, żeby emocję były większe. Nasuwa się u mnie pewne porównanie. Film, który za chwilę wymienię, pod kątem tematyki jest różny, chociaż ma pewne cechy wspólne. Napiszę o nim z tego powodu, bo potrafi wzniecić u widza ciekawość znacznie bardziej, a również jest oparty na faktach i opowiada o tematyce trudnej. (o większych dzieciach) Mam na myśli „Kongen av Bastøy”, czyli „Wyspę skazańców” ze Stellanem Skarsgårdem. Produkcja oparta na faktycznych wydarzeniach z domu poprawczego, gdzie nieludzko traktowano młodych chłopaków. Oba filmy są zupełnie inne, lecz jakoś wolę dosadną opowieść o problemach niż piękną, lecz może za skromną, historię Filomeny.



Zdjęcia można zaliczyć do pozytywnych aspektów filmu. Reżyserią zajął się Stephen Frears. Aż dziw bierze, że nakręcił dość mroczne „Niebezpieczne związki” w 1988. Autor w ostatnich latach stworzył np. „Niewidocznych” czy „Królową”. Tak jak wspominałem wcześniej, absolutną gwiazdą jest tutaj Judi Dench. Ostatnio może trochę kojarzy się z Bondem, lecz to w żadnym wypadku nie przeszkadza jej stworzyć ciekawą postać staruszki. Ze współpracy z resztą ekipy powstało kilka zabawnych dialogów, (nie za dużo) które są ujmujące i potrafią podtrzymać tempo. Drugą postać pierwszoplanową zagrał Steve Coogan. Ja osobiście kojarzę go jako Phileasa Fogga („80 dni dookoła świata”) z 2004 roku. Z czego widzę, wystąpił również w „Kawa i papierosy”, ale tak szczerze, to go nie pamiętam. Jeśli ktoś zna wart uwagi film z nim w roli głównej, to proszę napisać w komentarzach.

Myślę, że jest to jedna z tych recenzji, w których wymieniam trochę zalet, a jednocześnie czepiam się paru rzeczy. Robi się z tego delikatna mieszanka, z której to tylko czytelnik decyduje, czy dany film mu odpowiada bądź nie. Ja bym się wstrzymał z polecaniem „Tajemnicy Filomeny”, chociaż jeśli ktoś lubi tego typu historię, to ta produkcja może być dla niego nie lada gratką. Cztery nominacje do Oscarów to duży sukces. Ja bym chyba dał jednak trzy, lecz sam już nie wiem za co by tu jednego odjąć.

Rok produkcji:2013
Gatunek: Dramat
7,4